Powrót na stronę główną
Związki & Seks

Wybierz sobie jedną historię

  • 20 grudnia 2015
  • Gabriela Deda
  • Komentarzy: 1
  • Odsłon: 946

Opowiem Wam dzisiaj dwie historie widziane z dwóch różnych perspektyw. Będą one bardzo krótkie i niezwykle uniwersalne oraz codzienne. Nic nadzwyczajnego, żadnych fajerwerków i spektakularnych zwrotów akcji – samo życie. Bo naprawdę nie trzeba wiele, żeby opowiedzieć o dość ważnych sprawach, które w gruncie rzeczy dotyczą po części każdego z nas. Usiądźcie więc wygodnie i posłuchajcie.

HISTORIA PIERWSZA, część I

Jest naprawdę ładną dziewczyną – smukłe i bardzo długie nogi, idealna talia, ładny biust i wyraźnie zarysowane pośladki. Piękne blond włosy sięgające do pasa i duże niebieskie oczy. Tego wieczoru ubrała na siebie obcisłą i krótką czerwoną sukienkę, idealnie podkreślającą jej wszelkie walory. Do tego wysokie szpilki, których stukot z daleka przyciąga spojrzenia mężczyzn. Jest sobota, godzina dwudziesta druga. Po drodze zgarnęła jeszcze swoją przyjaciółkę i powiedziała „dzisiaj będziemy damami”, po czym głośno się roześmiała.

Weszła do hucznego i dobrze znanego klubu i już na wejściu czuła na sobie wygłodniałe spojrzenia facetów stojących po bokach. Uwielbiała to. Kołysała więc swoimi idealnymi biodrami jak tylko najlepiej potrafiła (a lata praktyki sprawiły, że umiała to robić naprawdę fenomenalnie) i podeszła do baru, prosząc o drinka, a jednocześnie rozglądając się ukradkiem po parkiecie.

Nie musiała długo czekać, aż dosiadł się do niej jeden z mężczyzn. Nie wybrzydzała, nie była kapryśna, więc po pierwszym „ej, mała, może pójdziemy do toalety?” z zadowoleniem pokiwała głową i ruszyła za nieznajomym typem z szerokimi plecami, cichutko chichocząc pod nosem. Zamknęli się w kabinie, a ona pozwoliła mu się rozebrać i szybko przelecieć. Bez zobowiązań, bez znajomości imion.

Bez godności.

HISTORIA PIERWSZA, część II

Stał pod ścianą pijąc piwo i uważnie lustrując klub poszukiwał nowej zdobyczy. Tym razem musiała być naprawdę gorąca, bo mrowienie w kroczu nasilało się, co nie tyle go nudziło, ale zaczynało powoli drażnić. Skierował swój wzrok w stronę baru i – jest. Och, co za laleczka! Długie nogi, obcisła sukienka, świetne cycki, ostry makijaż… To jest to.

Odkładając kufel z resztką piwa na jakimś przypadkowym stoliku, podszedł do niej pewnym krokiem i zagadał jakimś mało wyszukanym tekstem, modląc się w duchu, żeby laska była tak łatwa jak wydaje się być. W końcu nie ma nawet za dużo pieniędzy, żeby stawiać jej drinka za drinkiem. Całe szczęście – jeden wystarczył. Do tego obeszło się bez dziwnych sugestii czy zalotów, prosto z mostu – „pójdziemy do toalety?”. Nie miał ani ochoty ani czasu na jakieś głupie zabawy – erekcja w jego spodniach stawała się naprawdę nieznośna.

Poszli więc do kabiny, szybko ściągnął z niej ten jeden czerwony skrawek materiału, który miała na sobie i załatwił sprawę. Zapinając rozporek przy wyjściu z toalety pomyślał tylko: „Co za szmata. Ale chociaż dobra dupa. Poszczęściło mi się”.

29a

HISTORIA DRUGA, część I

Trzecią godzinę przygotowywała się do wyjścia, chociaż tak naprawdę najwięcej czasu zajmowało jej zastanawianie się nad tym, jak będzie wyglądało to spotkanie – makijaż i wybór ubrania był najmniejszym problemem. Zrobiła idealnie prostą kreskę, na usta nałożyła szminkę w odcieniu eleganckiej czerwieni, a włosy upięła w równie elegancki (choć wyglądający naprawdę seksownie) kok. Założyła czarną sukienkę i szpilki, ale nie wyglądała wyzywająco. Wyglądała pięknie.

Spojrzała na zegarek – dwudziesta trzydzieści. Za pół godziny musi stawić się na miejscu, więc wyszła i wsiadła w zamówioną wcześniej taksówkę. Miły pan zawiózł ją pod samą restaurację – nigdy wcześniej w niej nie była, ale wystrój, który ujrzała przed sobą utwierdził ją w przekonaniu, że jej towarzysz ma naprawdę bardzo dobry gust. I zna się na kobietach.

Weszła do środka i dojrzała go siedzącego przy dwuosobowym stoliku w rogu sali. Podeszła do niego z promiennym uśmiechem, a on wstał i po przywitaniu odsunął jej krzesło, by mogła usiąść.

Spędzili bardzo miły wieczór na rozmowie o różnych rzeczach oraz na popijaniu dobrego wina. Później mężczyzna odwiózł ją pod sam dom i pożegnał się, pytając wcześniej czy jeszcze się spotkają. Zgodziła się bez wahania. Nie była głupia, myślała racjonalnie i nie zaczynała planować wspólnego życia już po pierwszej randce. Ale on zasługiwał na drugie spotkanie.

HISTORIA DRUGA, część II

Wystukiwał monotonny rytm o blat stolika. Przyjechał dwadzieścia minut przed umówioną godziną, żeby przez przypadek nie musiała na niego czekać. Wiedział, że to kobieta, która wymaga szacunku i odpowiedniego zachowania. Wiedział to, gdy tylko pierwszy raz na nią spojrzał. O takie kobiety trzeba było się starać – a on chciał to robić.

Gdy zobaczył ją wchodzącą do restauracji uśmiechnął się pod nosem – wyglądała obłędnie. Z jednej strony chciał ją mieć tylko dla siebie tu i teraz, ale z drugiej wcale tego nie pragnął. Był to ten rodzaj kobiety, z którą chce się rozmawiać, której chce się słuchać i wymieniać poglądami na wszelkiego rodzaju sprawy. A ona miała bardzo wiele mądrego do powiedzenia, o czym bardzo szybko się przekonał. Mówiła mądrze i z sensem, a nie tak, jakby mentalnie ciągle przebywała w gimnazjum.

Prawdziwa kobieta z klasą. Idealna dla niego.

Było mu szkoda, że ten wieczór dobiega końca, ale odwiózł ją do domu i niezwykle ucieszył się, kiedy zgodziła się na propozycję kolejnego spotkania. W tamtej chwili nic nie zadowoliłoby go bardziej niż ta aprobata.

***

Dwie banalnie proste historie. Dwa całkowite przeciwieństwa. Ale wniosek jest tylko jeden, wysnuj go samodzielnie. I odpowiedz sobie na  bardzo proste pytanie: która historia ma być Twoją historią?

  • Ja już swoją historię dawno wybrałam i wiem, że warto! Ostatnimi czasy nawet zastanawiałam się co by było gdybym poszła inną drogą. Gdybym wkręciła się w nieciekawe towarzystwo i straciła swoją godność. Jak bym żyła? Nie chcę wiedzieć i jestem mega dumna z siebie, że udało mi się w odpowiednich momentach mówić „nie”. ;)

    Dobry tekst !;)

CZEŚĆ!
Studiuję polonistykę, piję dużo książek, czytam jeszcze więcej kawy i czasami trochę miesza mi się od tego w głowie. :)
Najpopularniejsze
Facebook
Wyzwanie czytelnicze
Obserwuj mnie na Instagramie

@gabriela.deda