Powrót na stronę główną
Społeczeństwo

Wszyscy kochamy damskie tyłki

  • 19 czerwca 2015
  • Gabriela Deda
  • Komentarzy: 7
  • Odsłon: 2179

Walka płci trwa. Kto ma lepiej? Kto ma więcej kłopotów, a kto korzyści? Która z części społeczeństwa może czuć się bardziej szczęśliwa – panie czy panowie? Argumentów dla każdej ze stron jest cała masa. W zasadzie ilu ludzi, tyle opinii.

Mężczyźni są silni, sami potrafią otwierać sobie słoiki z ogórkami i rzadziej bywają ofiarami gwałtów. Nie muszą wstawać dwie godziny wcześniej, by zrobić makijaż i ogolić nogi. Do szczęścia wystarczy im prosty podkoszulek oraz jeansy. Nie mają okresu i nie wiedzą co to ból porodowy.

Kobiety natomiast żyją dłużej od mężczyzn, uchodząc za płeć piękniejszą i pełniejszą empatii. Potrafią być kobiece i zmysłowe zarówno w szpilkach, jak i w trampkach. Mają wielokrotny orgazm, więc w sprawach seksualnych nie są praktycznie niczym ograniczane, a do tego nie muszą obawiać się niechcianego wzwodu w miejscu publicznym, który zapewni drwiny i śmiech osób trzecich.

Kiedy tylko zbliża się okres wiosenny, wiele kobiet uświadamia sobie, że „trzeba schudnąć do wakacji”, a faceci masowo zaczynają oblegać siłownie. Czasami ten szał nie trwa dłużej niż dwa tygodnie, jednak niektórzy nie poddają się tak łatwo, a efekty ich pracy rzeczywiście są widoczne.

W tym momencie pojawia się również argument, przechylający szalę zwycięstwa na rzecz kobiet. Nie chodzi o to, że panie mają cudowne figury przyciągające facetów, bo nie wszystkie takie posiadają. Chodzi natomiast o fakt, że każda z nas może patrzeć na tyłki innych kobiet i zachwycać się nimi, dyskutować o nich oraz oceniać je. Nie trzeba być lesbijką ani nawet osobą biseksualną, a widok dwóch jędrnych pośladków i tak często sprawia, że niejedna kobieta wstrzymuje na chwilę oddech.

Dlaczego? Bo jesteśmy estetkami. A ładne tyłki są fajne. I cieszą oko każdego, nie tylko faceta.

Często jesteśmy również na tyle miłe, że dzielimy się swoimi „obiektami” z mężczyznami. Osobiście wolałabym pokazać swojemu facetowi piękną dziewczynę idącą po drugiej stronie ulicy i machającą swoimi kształtnymi biodrami sama, niż żebym przyłapała go na tym, że wpatruje się w nią jak zahipnotyzowany. Bo nie oszukujmy się – koniec końców i tak by to robił, więc z dwojga złego lepiej mieć w tym swój udział niż być go całkowicie pozbawioną, czyż nie?

My, kobiety, patrzymy na inne niewiasty i potrafimy dostrzec w nich prawdziwe, zachwycające piękno. Co więcej, możemy robić to jawnie i nie zostaniemy wtedy obrzucone błotem, jak ma to miejsce w świecie facetów. Kiedy mężczyzna zwróci uwagę na innego przedstawiciela tej samej płci i – nie daj Boże – stwierdzi, że tamten jest przystojny, jego towarzysze najprawdopodobniej spojrzą na niego krzywo i nazwą go gejem. Bo samce muszą być w 101% heteroseksualne, więc każda, nawet najmniejsza, wzmianka o urodzie innego faceta może skończyć się dla oceniającego towarzyską katastrofą.

Oczywiście nie mówimy tutaj o ocenianiu panów, którzy prezentują się zdecydowanie gorzej od grona „krytyków”. Wszelkie inwektywy są jak najbardziej akceptowalne! Śmiem twierdzić, że nawet pożądane – w końcu nie ma to jak solidne zrównanie kogoś z ziemią, biorąc pod uwagę jedynie jego wygląd, prawda? Z tym mężczyźni nie mają najmniejszych problemów.

Gorzej, gdy chciałoby się ocenić kogoś, kto wygląda naprawdę dobrze, jest solidnie zbudowany i stylowo się ubiera. Bo przecież wtedy oceniający wypadłby gorzej. Nie można doceniać innych facetów, którzy wypadają lepiej od nich samych! Najlepiej stwierdzić, że jest ciotą, bo o siebie dba. Tak będzie najbezpieczniej, nikt nie narazi się na krzywe spojrzenie współtowarzyszy oraz nie zostanie nazwany pedałem.

Wszyscy uwielbiamy oceniać innych. Niektórzy traktują to jako swego rodzaju hobby, a nawet styl życia, jednak w społeczeństwie panują zasady, które sprawiają, że nie wszyscy mogą oceniać każdego. Kobieta oceniająca inną kobietę? Wszystko w porządku, najnormalniejsza rzecz na świecie. To nawet fajne. Mężczyzna wydający opinię o innym facecie? Jasne, nie ma problemu! O ile owa opinia jest negatywna. Jeśli nie… Niech lepiej milczy.

  • begin again

    Duuużo, duuużo prawdy. Szczególnie z tym, iż faceci mogą skomentować wygląd innego faceta tylko negatywnie. Wtedy uważany jest za wielkiego kozaka, ziomalka, który potrafi „pojechać” drugiemu człowiekowi. Broń Boże żeby powiedział coś pozytywnego. Może dlatego z jednej strony faceci mają gorzej. Muszę niemal cały czas uważać na to co mówią, bo z łatwością mogą popełnić gafę.
    Jeśli chodzi o damskie tyłki – pewnie, dobrze wyrobione są spoko i to się ceni. Ale szkoda mi też tych dziewczyn, które takich tyłków nie mają – przeważnie z lenistwa, ale też z różnych innych przyczyn – i są porównywane do tych z dobrą dupką. Często słyszą przykre komentarze i to już zdecydowanie nie jest fajne.
    Pozdrawiam cieplutko x

    faiithfully.blogspot.com.

  • Oj tak ;) Faceci nie mogą mówić sobie komplementów typu: „Jak ty dobrze wyglądasz”, albo „Jaki z ciebie przystojniak”. Dziewczynom wszystko uchodzi. Dziewczyny w ogóle są fajne i mają lepiej, chociaż się mówi, że to facet ma łatwiejsze życie. Może łatwiejsze, ale też nudniejsze.

  • hehe świetny tekst, aż sama bym chciała na ten temat napisać :)

  • Racja:) W niektórych kwestiach więcej można kobietom, w innych mężczyznom. Np. widok dwóch witających się całusem kobiet nikgo nie dziwi, ale niech tak zrobią faceci….

  • Oj a ja jak zobaczyłam temat tego postu to pomyślałam sobie, że ja tak kocham własny tyłek ;). No ale od kiedy uprawiam crossfit bardziej zwracam uwagę na damskie tyłki. No i mogę prawić kobietom komplementy, to jest rzeczywiście fajne ;).

  • Sam lubię spojrzeć na kobietę, którą mijam. Czasami, kiedy wygląda oszałamiająco, odwracam się, by ocenić nie tylko przód, ale też tył. Pewnie nie jestem sam, który tak robi. Najgorsze są momenty, kiedy owa kobieta wpadnie mi w oko, wtedy wyobrażam sobie ją w moim łóżku…

  • A ja się tu nie do końca zgodzę. Myślę, że faceci również mogą oceniać innych facetów. Gejem nie jestem, nie zostałem nawet tak nazwany, a niejednokrotnie oceniłem pozytywnie faceta. Fakt, jeszcze kilka lat temu kiedy to się do szkoły chodziło za pozytywną ocenę wydaną w kierunku innego samca człowiek byłby zlinczowany. Więc śmiem twierdzić, że ta teoria dotyczy może ludzi młodszych czy też jak kto woli – niedojrzałych ;-)

CZEŚĆ!
Studiuję polonistykę, piję dużo książek, czytam jeszcze więcej kawy i czasami trochę miesza mi się od tego w głowie. :)
Najpopularniejsze
Facebook
Wyzwanie czytelnicze
Obserwuj mnie na Instagramie

@gabriela.deda