Powrót na stronę główną
Kultura

Relacja ze spotkania Smok Blog

  • 19 listopada 2016
  • Gabriela Deda
  • Komentarzy: 9
  • Odsłon: 371
A raczej z 2/3 spotkania. Bo po drugiej prezentacji wyszłam.

Ale po kolei.

Na spotkanie Smok Blog miałam wybrać się już wiosną, ale z przyczyn, których w tym momencie nie pamiętam, nie udało mi się tam pojawić. Obiecałam sobie wtedy, że choćby nie wiem co, pojawię się na kolejnej edycji. I faktycznie, gdy tylko ukazała się informacja, że kolejny Smok Blog odbędzie się 16 listopada, nie wahałam się ani chwili. Czekałam na rejestrację jak głupia i bez większego problemu udało mi się zdobyć bilet.

Ależ się z tego cieszyłam! Po tegorocznym SeeBloggers byłam już pewna, że jeśli tylko będę mogła pojawić się na jakimkolwiek spotkaniu blogerskim, to z pewnością na nie pójdę. To przecież kopalnia wiedzy i motywacji! Tak miało być i tym razem. Czy było? Cóż, zależy dla kogo.

Zacznę może od początku, czyli od wejścia do lokalu. Bardzo mnie zdziwiło, że przeszłam wszędzie bardzo gładko i bez problemów. Dopiero po chwili zauważyłam, że z boku za mną stoi stoliczek, przy którym trzeba się „zameldować”. Wiecie – na SeeBloggers zanim w ogóle gdziekolwiek się weszło, trzeba było dostać plakietkę, że faktycznie możesz tam być. Tutaj gdybym sama nie podeszła do stolika, nikt nawet by nie wiedział, że jestem.

Wniosek? Okazuje się, że te bilety chyba nie były zbyt potrzebne, skoro nawet nie patrzyli kto i po co wchodzi na salę.

Drugą rzeczą, która rzuciła mi się w oczy był dość mały lokal. Krzesła ustawione zdecydowanie zbyt blisko siebie, wszystko ściśnięte, gorąco jak diabli. Ale mówię sobie – w porządku, krakowska blogosfera nie jest znowu tak liczna, środków finansowych pewnie też nie ma nie wiadomo ile, więc przymknęłam na to oko. Z drugiej strony to już piąta edycja… No nic.

Najważniejsza rzecz – prelegenci. Miały wystąpić trzy osoby: Ola Budzyńska, Michał Szafrański i Jakub Górnicki. Skład fenomenalny! Trzej naprawdę świetni i niesamowicie wartościowi blogerzy. Czułam, że będą mówić tak mądrze, że wylecę z tego spotkania jak na skrzydłach – natchniona i pełna nowych pomysłów.

Cóż, trochę się przeliczyłam.

Jednak postawmy sprawę jasno: Ola i Michał mówili naprawdę mądre i wartościowe rzeczy. Nie wiem jak z Kubą, bo po wystąpieniu Michała wyszłam. Dlaczego? Bo pierwsze dwie prezentacje po prostu kompletnie mnie nie dotyczyły. Ola mówiła o zarabianiu na szkoleniach, natomiast Michał opowiadał o swojej książce i o tym jak wygląda jej wydawanie bez pomocy wydawnictwa. Tematy naprawdę świetne, ale… kompletnie nie dla mnie. To nie jest coś, co w tym momencie znajduje się w kręgu moich zainteresowań. W tej chwili jest dla mnie za wcześnie, by myśleć nad rozwojem w tym kierunku i to, co mówili Ola i Michał było dla mnie po prostu mądrym gadaniem, bez konkretnej wartości do wyniesienia dla mnie.

Podkreślam jeszcze raz – ich wystąpienia były bardzo dobre! Merytoryczne i zapewne inspirujące. Ale tylko dla osób, które rzeczywiście myślały o takim rozwoju swojej marki. Myślę, że sporo osób naprawdę wyleciało z tego spotkania jak na skrzydłach.

Możliwe też, że tylko ja wyszłam odrobinę zawiedziona.

Nie wiem, może Kuba mówił rzeczy, które przydałyby się i mnie. Nie wykluczam. Ale mając świadomość, że po dwóch poprzednich wystąpieniach nie wyciągnęłam niczego konkretnego dla siebie, wolałam wrócić do domu – szczególnie, że następnego dnia czekało mnie dwanaście godzin na uczelni.

Troszkę szkoda, że organizatorzy postanowili skupić się na jednym temacie i nie zorganizowali niczego innego. W takiej sytuacji sprawa jest dość prosta – albo przychodzisz i wszystko jest dla Ciebie inspirujące oraz wartościowe albo nie wyciągniesz dla siebie z tego spotkania prawie nic.

Powtarzam jeszcze raz – same prezentacje nie były złe – absolutnie. One po prostu nie były dla mnie. Tyle.

Czy wybiorę się na Smok Blog w przyszłym roku? Nie wiem. Może. Jeśli przekonają mnie naprawdę intrygującym tematem i świetnymi prowadzącymi. Szczerze powiedziawszy – liczę, że tak będzie.

A Wy byliście kiedykolwiek na tym spotkaniu? Może nawet w tym roku? Jeśli jednak nie mieliście okazji – czy takie tematy wystąpień znajdują się w Waszym kręgu zainteresowań, czy raczej – tak jak ja – jeszcze o tym nie myślicie? Dajcie znać!
  • Oglądałam wystąpienia na live Facebook. Najbardziej podobało mi się wystąpienie Szafranskiego. Trzecie było średnie, więc nie wiele straciłaś.

  • Właściwie bym się wybrała, ale średnio wygląda u mnie udawanie Krakowiaka. Niby nocleg mogłabym załatwić sobie od ręki i dojazd nie byłby zły, bo Katowice wcale nie są daleko, ale pochodzenie nie takie i no nie wiem, nie wiem.

    • Pochodzenie nie było tutaj akurat zbyt ważne. :) Spotkałam tam ogrom blogerów (często naprawdę dość popularnych), którzy przyjechali z innych miast. Smok Blog nie dotyczył Krakowa tylko szeroko pojętego blogowania i spraw z nim zawiązanych. :)

  • Tak już jest w ramach życiowych scenariuszy, że się wchodzi i wychodzi. Z reguły na początku jestem zadowolony, na końcu zdegustowany albo odwrotnie. Ciekawe, czy wyszedłbym z tego spotkania rozczarowany, czy wyleciał na skrzydłach. A może jedno i drugie.

  • Szczerze to nie rozeznawałam się nawet w temacie tego spotkania. Może lepiej gdyby przybliżyli tematykę spotkań? Każdy by mógł wcześniej zdecydować czy to dla niego czy nie. ;)

  • Dzięki za opinię. Obejrzyj prezentację Jakuba, była najbardziej skierowana do Ciebie. Będzie niedługo w sieci.
    Tematyka spotkania, czyli: „Jaki jest kolejny krok” wisiała cały czas na wydarzeniu, była też opisana na w zakładce „Szczegółowe informacje”. Do zobaczenia na następnym Smok Blogu :).

  • Ale jak to, nie uprzedzili, jaka będzie tematyka prelekcji? ;o

    • To nie tak – coś o tym wspomnieli, ale nie sądziłam, że w zasadzie nie będzie tam ani słowa o blogu-blogu, a tylko o rzeczach „okołoblogowych”. Pewnie, taki był główny temat spotkania, ale spotkanie blogerskie to nadal spotkanie blogerskie, a nie o tym jak wydawać książkę czy tworzyć kursy online. :)
      Jak mówię – nie krytykuję tego spotkania i wierzę, że dla wielu osób było ono bardzo wartościowe. :) Ja po prostu się nie odnalazłam w takiej tematyce.

CZEŚĆ!
Studiuję polonistykę, piję dużo książek, czytam jeszcze więcej kawy i czasami trochę miesza mi się od tego w głowie. :)
Najpopularniejsze
Facebook
Wyzwanie czytelnicze
Obserwuj mnie na Instagramie

@gabriela.deda