Powrót na stronę główną
Podróże

Panie Chopin, Pan jest cudowny!

  • 9 listopada 2016
  • Gabriela Deda
  • Komentarzy: 16
  • Odsłon: 430
Wiecie, nigdy nie lubiłam Warszawy. Byłam w niej już sporo razy, ale zawsze twierdziłam, że to miasto jest po prostu brzydkie. Bo jest. I argumenty o tym, że Warszawa po wojnie musiała być w zasadzie odbudowana od nowa absolutnie mnie nie przekonują. Pewnie, to są fakty i gdyby nie wydarzenia wojenne nasza stolica pewnie wyglądałaby zupełnie inaczej. Ale że wojna była, to Warszawa wygląda jak wygląda. A wygląda – powtórzę raz jeszcze – brzydko. Stoi sobie piękna stara kamienica, która niezwykle mi się podoba, a zaraz obok niej znajduje się przeszklony budynek sięgający chmur. Nic nie poradzę, że mnie coś takiego się po prostu nie podoba, choć oczywiście wiem, że stolica ma swoich miłośników, którzy wolą ją od – na przykład – Krakowa. W porządku, ich opinia to ich opinia. Fajnie, że w ogóle ją mają, bo w tych czasach to wiecie, często trudno o taki akt samowolki.

Anyway, w pierwszy weekend października wybraliśmy się z Lubym właśnie do Warszawy. Jechałam tam z jasno określonym planem – musimy odwiedzić Łazienki Królewskie, bo mimo moich kilkukrotnych wizyt w stolycy, nie miałam okazji tam być. Bardzo tego żałowałam, bo nasłuchałam się o tym miejscu wiele dobrego. Prawdą jest, że dystansowałam się od tego i mówiłam sobie, że Łazienki wychwalają dokładnie te same osoby, które mówią, że cała Warszawa jest cudowna. Wiecie, to tak jakbym ja wychwalała pod niebiosa „Pięćdziesiąt twarzy Greya”, a potem oczekiwałabym, że zaufacie mi w kwestii literatury.

No, to tak nie działa.

Zgodnie z planem pojechaliśmy do Łazienek. I wiecie co? Teraz wiem, że nawet gdy ktoś poleca Greya, to jednak warto sięgnąć po inną pozycję polecaną przez tę samą osobę.

89a

Często zachwycam się pięknymi miejscami, ale nie dlatego, że jestem mało wymagająca, tylko po prostu dlatego, że na świecie jest ogrom cudownych miejsc! A lwią część z nich mamy pod nosem, w Polsce. Przykładem tego są właśnie Łazienki Królewskie. Niby takie banalne i oczywiste, wszyscy o nich słyszeli, prawda? Ale przez to, że nie leżą trzy minutę od ścisłego centrum, niektórzy docierają tam – tak jak ja – dopiero za którymś razem, bądź nie docierają wcale.

A to błąd. Ogromny!

Nie mam zielonego pojęcia, czym Łazienki zachwyciły mnie bardziej – architekturą czy naturą, która ją otacza. Jedno i drugie było fenomenalne. Pałac na wodzie! Kolorowe kwiaty! Pomniki! Żywy paw wdzięczący się na jednej z kolumn! Coś cudownego. No i oczywiście mój niekwestionowany faworyt – Fryderyk Chopin! Przyznam szczerze – nie spodziewałam się, że ten pomnik okaże się aż tak monumentalny.

89c

Ach, gdyby pomnik Adasia w Krakowie był aż tak ogromny…

Łazienki to przykład na to, jak cudownie można połączyć naturę z wytworami ludzkiej ręki. Naprawdę, choć brzmi to banalnie, takie odczucia towarzyszyły mi podczas hasania po zielonej trawce w stolicy. Ogromny ogród, pośród którego stoją pomniki i przepiękne budynki. Nie wiem jak do Was, ale do mnie to przemawia. I całkowicie mnie kupuje!

Gdyby było tylko ciut cieplej (choć jakoś bardzo zimno również nie było, ale umówmy się – piździernik to piździernik) to z wielką chęcią zostałabym tam dużej. Chcę wrócić tam na wiosnę, wziąć książkę i po prostu poczytać wśród tych wszystkich drzew i kwiatów.

Przypomnijcie mi tylko, żebym nafaszerowała się przed tym kilogramem leków na alergię.

Serio, nie zapomnijcie mi przypomnieć…

89d
  • admiralette

    Możliwe, że zajrzę tam – jak tylko zjawię się w stolicy.
    Wydaje mi się, czy te zdjęcia są przerobione trochę?
    Strasznie ciemne są.

    • Pewnie, trochę są. ;)

      • admiralette

        Nie ładnie… Takie zboczenie niedoszłego fotografa. Można poprawiać, ale nie aż tak, że bije po oczach.

        • Ja nie jestem ani fotografem ani nawet niedoszłym fotografem. Jedyne co zrobiłam, to potraktowałam je jednym filtrem. Wyglądają jak wyglądają, dla mnie jest w porządku. :)

  • To prawda, Łazienki są piękne i też się nimi zachwycam:) Warszawa mi się też nie podoba, ale lubię tam przyjeżdżać od czasu do czasu, dla mnie ma swój klimat. W zasadzie to lubię chodzić w konkretne miejsca typu stary rynek, plaża nad Wisłą, Łazienki i te słynne okolice PKiN. Reszta to jedna wielka zabudowa i chaos, ale knajpki mają fajne, a ja lubię odwiedzać różne tego typu miejscóweczki (we Wrocławiu takich nie ma) :D

    • Nie żeby coś, ale w Krakowie też mają fajne knajpki! Chętnie zaprowadzę i opowiem! :D

      • O,super! To ja się piszę na taką „krajoznawczą” wycieczkę :D

  • Łazienki są piękne, a jak takie wrażenie zrobiły na Ciebie w chłodnym październiku, to latem i wiosną już w ogóle byś się zachwyciła! :) Najlepsze są oswojone wiewiórki, które ostatnio jadły mi z ręki!:)

  • Ostatni raz byłam w Łazienkach i w ogóle w Warszawie jako dziesięcioletnie dziecko, więc nieszczególnie potrafię wypowiedzieć się o jej urodzie… Ale akurat podoba mi się łączenie nowoczesnych budynków ze szkła i metalu ze starymi kamienicami, w Poznaniu jest tego sporo (czasami dochodzą też-niestety- PRL-owskie potworki) i całe miasta sprawia na mnie dobre wrażenie.

  • Nigdy nie byłam w Warszawie :O Sama nie wiem dlaczego, jakoś nigdy nie miałam okazji i w sumie nie miałam po co tam być ;) Ale Łazienki to chętnie bym zobaczyła :)

  • A może cały cykl. Na przykład: „Cztery pory roku w Łazienkach z Gabrielą”. Tytuł należycie chwytliwy i ładnie dwuznaczny. Duże grono czekałoby na fotografie.

  • W Warszawie zawsze dostaję jakiejś depresji.. Ten klimat, jakby na swój sposób brudny, ciężki, szary, depresyjny po prostu. Nie lubię tam przebywać. Łazienki dużo mi mówią, chociaż jeśli faktycznie się nad tym zastanowię, to chyba ze szkolnych wycieczek nic nie pamiętam. No, może poza pomnikiem. A widzisz, jak to łatwo budować stereotypy i jak miło je samemu przełamywać ? ;D

  • Cieszę się, że chociaż Łazienki Ci się spodobały. Ja kocham Warszawę i uważam, że to najpiękniejsze miasto w Polsce. Owszem czasem jest pomieszana architektonicznie, czasem bywa brzydka i brudna, ale w większości miejsc bywa przepiękna, klasyczna, oryginalna, klimatyczna i nowoczesna zarazem. Ja staram się wszystkim pokazywać jakie to piękne miasto.

  • O matko, a ja tak kocham Warszawę! :) Jest piękna! Chociaż akurat pomnik Chopina to moim zdaniem wtopa :D. Mało elegancki.

  • Nie taka brzydka i zła ta Warszawa jak ją malują :P. Spędziłam tam 5 lat i wspominam to z sentymentem :))).

  • Ja też nie lubię Warszawy, ale na południu to chyba już po prostu taka cecha wrodzona ;) :p

CZEŚĆ!
Studiuję polonistykę, piję dużo książek, czytam jeszcze więcej kawy i czasami trochę miesza mi się od tego w głowie. :)
Najpopularniejsze
Facebook
Wyzwanie czytelnicze
Obserwuj mnie na Instagramie

@gabriela.deda