Powrót na stronę główną
Literatura

O tym, dlaczego Twoje dziecko powinno poznać Franciszkę

  • 15 lipca 2017
  • Gabriela Deda
  • Komentarzy: 16
  • Odsłon: 378
Wyobraź sobie, że któregoś dnia, twoje dziecko wraca ze szkoły i przyprowadza swoją nową koleżankę. Jest nieśmiała, niezwykle wysoka i ma na imię Franciszka. Udaje ci się stłumić parsknięcie, które aż ciśnie się na usta (bo kto daje teraz dziecku na imię „Franciszka”?) i zaczynasz krótką gadkę szmatkę, jak z każdą nowo poznaną koleżanką twojej pociechy. Szybko jednak okazuje się, że ta niepozorna dziewczynka ze śmiesznym imieniem ma naprawdę wiele mądrego do powiedzenia. I tym bardziej cieszysz się, że to właśnie ona tym razem trafiła pod twój dach. Ona, a nie ta przygłupia Paulinka, z którą – z niewiadomych przyczyn – zadaje się ostatnio twoje dziecko.

Każdy rodzic chciałby, by jego potomek zadawał się jedynie z tymi „dobrymi” i „wartościowymi” dziećmi. To całkowicie zrozumiałe. Jednak czasami trzeba pomóc dziecku w znalezieniu odpowiedniego towarzystwa. Oczywiście nie należy wpychać dziecka w dobre – naszym zdaniem – towarzystwo na siłę. Ale warto mu takie po prostu pokazać.

Franciszka, tytułowa bohaterka książki Anny Piwkowskiej, jest dokładnie taką dziewczyną, którą chciałabym pewnego dnia zobaczyć w drzwiach swojego domu obok mojej córki. Dziewczyna nie pozbawiona wad, nieśmiała, momentami zagubiona, a czasami irytująca. Pełna sprzeczności – czyli jak każdy z nas.

Historia Franciszki zaczyna się w momencie bardzo dla niej trudnym. Mama dziewczynki trafia do szpitala, a w drzwiach nagle pojawia się nieznajoma kobieta, która mówi, że jest jej babcią. A teraz Franciszka ma się pakować.

Jednak dla mnie wszystkie relacje Franciszki z innymi bohaterami, jej przygody i inne rzeczy stanowią jedynie fabularne tło. Najważniejszy w tej powieści jest zdecydowanie walor poznawczy. Młody czytelnik sięgający po tę powieść może poznać nie tylko kilka słów z kategorii „trudnych” (chociaż jestem przekonana, że część z nich pokonałaby niejednego dorosłego…), ale przede wszystkim może zobaczyć jak przebiega proces zakochiwania się. I nie, nie w człowieku.

W poezji.

Główna bohaterka postanawia któregoś dnia, że zostanie poetą. Jednak jedna z jej – nie ukrywajmy – mało sympatycznych koleżanek stwierdza, że Franciszka nie może być poetą, gdyż poetami mogą być jedynie mężczyźni.

101a

Początkowo Franciszka jest załamana. Szybko jednak przypomina sobie Wisławę Szymborską, a z czasem poznaje szereg wybitnych poetek – Safonę, Annę Achmatową czy Halinę Poświatowską. W pewnym momencie sięga nawet po Norwida, a to stanowi już nie lada wyzwanie intelektualne!

Jak możesz się domyślać, taka tematyka po prostu mnie zachwyciła. „Franciszka” nie opowiada o tym, że trzeba kochać poezję. Ona pokazuje jak można to robić i jak piękna jest to miłość.

W książce ukazany jest też szereg innych problemów, zupełnie z poezją niepowiązanych. Takich, o których czasami trudno jest rozmawiać. Choroba matki, alkoholizm, problem rasizmu i ludzkiej nienawiści.

Jest to tez pozycja, która otwiera czytelnikowi „drzwi poznawcze”. Co to oznacza? Autorka czasami wspomina o różnych rzeczach bądź wydarzeniach i nie rozwija ich wystarczająco, zachęcając tym samym młodego odbiorcę do samodzielnych poszukiwań. Jest tutaj poruszana kwestia choćby ludobójstwa w Rwandzie czy tybetańskich mnichów.

Mimo kilku wad tej książki, chciałabym, żeby moja około trzynastoletnia córka sięgnęła po tę pozycję. Chciałabym móc z nią o niej później porozmawiać i po prostu wymienić się opiniami na różne tematy, które są tam poruszane. Ta książka uczy wrażliwego spojrzenia na otaczający nas świat. To nie jest powieść o tym, że humaniści są lepsi i że poeta to człowiek doskonały. Ona po prostu pokazuje życie z perspektywy mądrej, ambitnej i bardzo twórczej dziewczynki.

Dlatego uważam, że ta książka powinna trafić również do dzieci wychowywanych „na ścisłowców”. A może właśnie przede wszystkim do nich? Żeby po prostu pokazać im, że artysta też człowiek.

4po4

4 po 4 to rubryka, w której 4 osoby opisują wyżej recenzowaną książkę w 4 słowach bądź wyrażeniach


porusza trudne tematy, „przemyca” biografie i wiersze polskich oraz zagranicznych poetek i poetów, lekka i przyjemna w odbiorze, do przeczytania w wolnej chwili
Panna_Indyviduum

bardzo interesująca główna bohaterka, inspirująca, motywująca
Blumi

pasja, poezja, młodzież i związane z tym trudności
Jaśmina Janiak

poszerzająca horyzonty, idealna dla młodego czytelnika, zabawna, mówiąca o poezji
— Anna

  • Książka brzmi troche na poważną, jest taka czy powoduje takie wrażenie? Ciekawa jestem, dla jakiego wieku byś ją proponowała?

    • Proponowałabym ją dla około trzynastolatków, choć młodsze dzieci pewnie też mogłyby ją czytać (o tym, że starsza także chyba nawet nie muszę wspominać). Książka jest ciut poważna, ale nie jest trudna w odbiorze. Myślę, że młody czytelnik będzie się przy niej świetnie bawić – i ta zabawa właśnie wychodzi tutaj na pierwszy plan. Refleksje i zdobywanie nowej wiedzy to tylko „efekt uboczny” (bardzo pozytywny!). Dorosła osoba może odnieść inne wrażenie, ale przecież trzynastolatek odbierze tę powieść zupełnie inaczej niż ja. :)

      • Nie wiem czemu, ale myślałam, że mówimy o młodszej grupie. 13 lat wydaje się być już wystarczająco dużym jak na ten temat :)

        • Młodsi czytelnicy też mogą po nią sięgnąć, nie widzę przeszkód! :) Wydaje mi się tylko, że będą potrzebować nieco więcej wyjaśnień ze strony choćby rodziców. Ale to chyba tym lepiej, jeśli uda im się zaangażować mamę czy tatę w rozmowę o książce. :)

          • Jeśli tylko rodzice znajdą czas i ochotę na czytanie, myślę że to bardzo dobry pomysł :)

  • To brzmi naprawdę świetnie. Ta książka jest chyba kolejną rzeczą przy której wzdycham ,,czemu tego nie było za moich czasów!” i zastanawiam się, czy kupić to dla dobra moich przyszłych dzieci (dobra, to tylko wymówka, chcę dla siebie!) Zaraz mi się przypomina jak sama zaczynałam przygodę z poezją – od Gałczyńskiego i Norwida właśnie! jakie to było fascynujące, a jednocześnie trudne do zrozumienia. Bo dlaczego tylko mi się to podoba, dlaczego koleżanki mnie wyśmiewają i nazywają kosmitką, dlaczego porządna dziewczynka nie powinna zostać poetą? Jako dziecko bardzo się nad tym wszystkim zastanawiałam i ta książeczka byłaby chyba idealną odpowiedzią. Mam nadzieję, że będzie w jakiejś księgarni stacjonarnej i dam radę ja obejrzeć.

    • Ja sięgnęłam po tę książkę tylko dlatego, że musiałam ją przeczytać w ramach literatury dla dzieci i młodzieży, ale ostatecznie byłam naprawdę zachwycona! Myślę, że powinnaś po nią sięgnąć, bo mogłabyś utożsamić się z bohaterką. :) Może warto zobaczyć czy jest dostępna w bibliotece? A jeśli Ci się spodoba – zawsze można ją później kupić. Jest to dość nowa pozycja, więc nie sądzę, że będzie problem z dostępnością. :)

  • Mama Tosiaczka

    Jestem wielką miłośniczką książek i teoche ze mnie takie duże dziecko, ponieważ bardzo lubię czytać literaturę dziecięcą.Ta książka wyraźnie mnie zainteresowała tym bardziej dziewczynka z tak niezwykłym imieniem i pasją którą chciałaby zrealizować.

  • Dzieckiem nie jestem już dawno, ale sama mam ochotę ją przeczytać!:) Świetna recenzja! Oby powstawało więcej tak mądrych, pouczających i rozwijających, a zarazem wciągających książek dla młodszych czytelników!

    • Mam dokładnie tak samo. Po tej recenzji mam ochotę sięgnąć po tę książkę i sama ją przeczytać. :)

  • Zastanawiam się, dlaczego w recenzjach literatura dziecięca traktowana jest tak bardzo po macoszemu. A to sprawa, wbrew pozorom, poważna. W końcu, na jakich książkach wychowają się najmłodsi, na takich wyborach skończą jako dorośli.
    Świetnie, że o poezji pisze się dla dzieci, ale nie masz wrażenia, że rozrzut tematyczny jest we „Franciszce” zbyt duży?

    • Czy ja wiem? Wątków może i jest sporo, ale nie rozbijają fabuły. Wydaje mi się zatem, że nie stanowi to jakiegoś wielkiego problemu – szczególnie dla młodszych czytelników. :)

  • Sądzę, że bardzo niedługo moja córka pozna tę książkę. Uwielbia je tak jak ja.

  • Wielopokoleniowo 3

    Bardzo fajna, oryginalna pozycja ;-) Nie słyszałam o niej wcześniej zupełnie.

  • Nie zwróciłabym uwagi na tę książkę, a teraz z zainteresowaniem po nią sięgnę, tym bardziej, że może wciągnąć moich domowych nastolatków. :)
    Bookendorfina

  • Moje dziecko jeszcze za małe na tę książkę.

CZEŚĆ!
Studiuję polonistykę, piję dużo książek, czytam jeszcze więcej kawy i czasami trochę miesza mi się od tego w głowie. :)
Najpopularniejsze
Facebook
Wyzwanie czytelnicze
Obserwuj mnie na Instagramie

@gabriela.deda