Powrót na stronę główną
Kultura

Magiczne drobnostki

  • 21 lipca 2015
  • Gabriela Deda
  • Komentarzy: 8
  • Odsłon: 1256

Wszyscy mamy jakieś malutkie drobnostki, które wywołują uśmiech na naszej twarzy. No okej – nie u każdego są to drobiazgi, bo niektórych ucieszy jedynie nowa para butów warta 500 zł, ale są i tacy, którym do szczęścia wystarczy kapsel po piwie z zagranicy. Ja też mam takie swoje małe hobby jakim jest kolekcjonowanie… pocztówek. Dzisiejszy wpis będzie więc bardziej do oglądania niż czytania.

JAK TO SIĘ ZACZĘŁO?

W zasadzie moja przygoda z pocztówkami rozpoczęła się całkowicie przypadkowo – w ostatni weekend wakacji przed rozpoczęciem liceum pojechaliśmy z rodzicami do Zakopanego. Wiadomo, chodzenie po górach, potem nadrabianie wszystkich spalonych kalorii lodami na Krupówkach i kupowanie oscypków. Nic specjalnego. Ale wracając do samochodu zobaczyłam stoisko z pocztówkami i stwierdziłam, że od dzisiaj zacznę je kolekcjonować. 2 września 2012 roku kupiłam więc tę kartkę:

11a

Pamiętam jak mój tata śmiał się ze mnie, że za tydzień mi przejdzie i o pocztówkach kompletnie zapomnę. Cóż, tym razem się pomylił. „Pionierska kaczka” – jak nazywam to małe stworzenie na kartce – zwyciężyła.

W swojej kolekcji mam obecnie blisko 300 sztuk (do tej pokaźnej liczny brakuje mi około piętnastu kartek, ale w te wakacje mam zamiar je zdobyć) z różnych zakątków świata i Polski. Wybranie kilku pocztówek, by móc je Wam pokazać, było dla mnie nie lada wyzwaniem, bowiem dla mnie każda kartka jest po prostu śliczna.

PEREŁKI POLSKIE

11b

1, 2 – Warszawa

Pocztówki te kupiłam sobie na szkolnej wycieczce do stolicy. Pierwsza przedstawia Pałac w Wilanowie (więc jest esencją mojego gustu) a druga obrazy autorstwa Bernardo Bellotto z widokami Warszawy. Obie od razu rzuciły mi się w oczy i już nie miałam potrzeby przeszukiwania stojaka z innymi kartkami (chociaż najchętniej kupiłabym wszystkie jakie tam były…).

3 – Tarnów

Kartki z tej serii bardzo, ale to bardzo mi się podobają. Uwielbiam tego typu grafiki i mam ich sporo, choć nie przeczę, że jeśli już decyduję się na zakup takiej, obowiązkowo muszę kupić również kartkę ze zdjęciami z danego miejsca. Obrazy obrazami, ale rzeczywistych widoków nie zastąpi. Ta konkretna tarnowska kartka jest prezentem, nie kupiłam jej sama, ponieważ nie miałam jeszcze okazji być w Tarnowie.

4, 5 – Kraków

Mieszkam 50 kilometrów od Krakowa i zdarzało mi się bywać tam bardzo często, ale zawsze kupno pocztówki odkładałam na następny przyjazd – i tak w kółko. Ostatecznie krakowskich pocztówek również nie kupiłam sobie sama, ale kupujący idealnie trafił – pierwsza to znów kartka z rysunkiem pani Katarzyny Tomali, a druga przedstawia mojego ukochanego Mickiewicza. Jego pomnik to zdecydowanie moje ulubione miejsce w Krakowie.

6 – Poznań 

Ta pocztówka została kupiona przeze mnie na ubiegłorocznych wakacjach i jest dość specyficzna – zdjęcie jest współczesne, ale obrobione tak, by kartka wyglądała na starą. Bardzo mi się spodobała, dlatego ją kupiłam, choć zasada znów jest taka sama – prócz tej wzięłam w posiadanie jeszcze dwie inne ze zdjęciami bez nałożonych filtrów „postarzających”.

PEREŁKI ŚWIATOWE

11c

7 – Grecja 

Tę pocztówkę przywiozła mi moja nauczycielka polskiego z liceum, ponieważ od lat przyjaźnię się z jej córką i załatwienie takiej nie było problemem, a do Grecji jednak nie jeździ się codziennie (szczególnie teraz). Głownie widać na niej piękne greckie plaże i cudowny błękit wody. Typowa pocztówka z takich egzotycznych miejsc.

8, 9 – Holandia 

Jeśli ktoś choć trochę mnie zna wie, że jestem wielbicielką Holandii i moim marzeniem jest tam kiedyś zamieszkać, więc kartki z tego kraju od razu znalazły się na mojej liście must have. Mam ich kilka, a te dwie są najładniejsze. Niestety wszystkie musiały zostać kupione przez ludzi o dobrym sercu, którzy zgodzili się zainwestować w pamiątkę dla mnie, bowiem sama nie miałam jeszcze okazji tam być.

10 – Włochy

Fontanna di Trevi to jeden z piękniejszych zabytków włoskich, dlatego niezmiernie cieszy mnie fakt, że posiadam taką kartkę w kolekcji. Ilekroć na nią patrzę przypominam sobie jak piękne są Włochy i uświadamiam sobie, że koniecznie muszę odwiedzić je w najbliższym czasie.

11d

11, 12 – Liverpool

Cała ostatnia „paletka” jest bardzo angielska, a otworzyć musi ją koniecznie druga miejscowość z listy must have (trzecią jest Wersal, ale takiej pocztówki jeszcze niestety nie udało mi się zdobyć) – Liverpool. Z pierwszą kartką była dość zabawna historia, ponieważ dostałam ją od koleżanki z Twittera, która była na tyle dobrą osóbką, że mi ją wysłała. Jakiś czas później do Liverpoolu leciał Luby, więc oczywiście jego też poprosiłam o to, by jakąś mi wysłał. I zrobił to. Z tym że na cały Liverpool wybrał dokładnie taką samą, jaka była już w mojej kolekcji. :) Niemniej jednak ucieszyła mnie równie mocno, jak gdybym jej nie miała.

Drugą kartkę dostałam natomiast od kolegi – również z Twittera. Jest prześliczna, od razu chwyciła mnie za serce.

13 – Titanic

Film „Titanic” jest moim ulubionym filmem, więc i do samego statku mam duży sentyment, dlatego też pocztówka ta została jedną z perełek.

14 – Mount Edgcumbe House

Kartka ta przedstawia jadalnię w Mount Edgcumbe House i jest bardzo w moim stylu. Pochodzi z serwisu Postcrossing.

Tak wyglądają moje perełki w kolekcji. Kartek mam naprawdę bardzo dużo i nie sposób jest pokazać wszystkich oraz wybrać te najładniejsze. Bardzo długo zastanawiałam się czy nie pokazać Wam jeszcze innych, ale stwierdziłam, że czternaście sztuk to optymalna liczba.

Z racji tego, że pocztówki nie są drogie, ludzie wyjeżdżający na wakacje chętnie je wysyłają, więc moja kolekcja opiera się głównie na „darowiznach” od znajomych. Bardzo dużo kartek dostałam od ludzi z Twittera (których bardzo serdecznie pozdrawiam!), ponieważ rozsiani są po całym kraju i często mieszkają w małych miastach, w których ja najpewniej nigdy nie będę. Przy okazji pochwalę Wam się również pierwszą śliczną kartką od kogoś poznanego dzięki blogowaniu:

11e

Pocztówkę wysłała mi Kinga z bloga zaparzeciherbate.pl, którą serdecznie pozdrawiam i na której bloga zapraszam. :)

A Wy macie jakieś „magiczne drobnostki”? Może kolekcjonujecie znaczki pocztowe albo kubki po jogurtach? :) Koniecznie dajcie znać!

  • piękna pasja ;) ja kolekcjonuje magnesy na lodówkę z miejsc, w których jestem, byłam, będę… i to powoduje, że moje pragnienia podróży są coraz silniejsze ;)) nie ma tego dużo, ale liczba będzie sie powiększać ;)

  • Witam
    Dawno dawno temu albo jeszcze dawniej…..gdy miałam naście lat też zbierałam widokówki. Miałam ich tak dużo, że wykleiłam nimi wszystkie ściany w pokoju. Gdy przychodzili do mnie znajomi to zawsze oglądali (…. a ten był tam, a ten tu , a tam też był tam….) A potem gdy wyjechałam na rok poza obręb swojego miasta ojciec postanowił zrobić remont. Wszystko to pozdzierał ze ścian i spalił ….. :)

    • Ojeeejku… Niby to „tylko” pocztówki, ale tyle kartek to jednak spora strata, współczuję. :< Ja bym pewnie czegoś takiego nie zniosła.

  • Twoja pasja dobrze się rozpoczęła – od postanowienia, którego do tej pory się trzymasz. Bardzo mi się to podoba i kurczę, chciałabym kiedyś znaleźć taką swoją drobnostkę, która będzie mi towarzyszyć na co dzień :). Jedyne, co mi przychodzi na myśl, to zakładki do książek, bo mam ich sporo ;). Zaczarowała mnie ta pocztówka z Włoch, nigdy takiej nie widziałam, jest naprawdę przepiękna :).

    Serdecznie dziękuję Ci za takie wyróżnienie i obiecuję wysyłać więcej! Już niedługo nadarzy się okazja, więc postaram się znaleźć dla Ciebie ładną kartkę :).

  • Każdy ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma :D Tak mi się przypomniało. Zbieranie pocztówek to takie fajne, klasyczne hobby. Niewiele osób teraz to robi. Ja uważam, że to nadal ma swój urok <3

  • Ale fajna kolekcja kartek! Sama mam ich parę i przeważnie jak gdzieś jestem na wakacjach to kupuję jedną czy dwie :)
    Z polskich najbardziej podoba mi się ta z Tarnowa,j akoś mam słabość do tego typu pocztówek :)

    I ta z Konina od Kingi też jest świetna, nigdy nie byłam w Koninie, ale po widokach zapowiada się, że to fajne miasto :)

  • No zobacz – ja pochodzę z Konina, chętnie odwiedzę blogerkę z Konina :)
    Jak masz ochotę podaj adres to też prześlę ci pocztówkę :)

  • Miłość do pocztówek mi już minęła :) Przechodziłam też manię zbierania kapsli od Tymbarków, różnych dziwnych karteczek, wycinków itp. Chomikowałam tak te rzeczy przez lata, ale w końcu musiałam pozbyć się sentymentów, bo zrobił się z tego jeden wielki bałagan, no i … do kosza :D

CZEŚĆ!
Studiuję polonistykę, piję dużo książek, czytam jeszcze więcej kawy i czasami trochę miesza mi się od tego w głowie. :)
Najpopularniejsze
Facebook
Wyzwanie czytelnicze
Obserwuj mnie na Instagramie

@gabriela.deda