Powrót na stronę główną
Społeczeństwo

Historia brzydkiego imienia

  • 11 lutego 2016
  • Gabriela Deda
  • Komentarzy: 15
  • Odsłon: 810
Opowiem Wam dzisiaj historię pewnego imienia. Ale to nie jest takie zwykłe imię, nie myślcie sobie. To imię było bardzo brzydkie. Historie brzydkich rzeczy zawsze są ciekawsze od tych pięknych, idealnych i cudownych. O co więc chodzi z tym nieszczęsnym imieniem, zapytacie? Już wyjaśniam.

Była sobie kiedyś pewna dziewczyna. Nic specjalnego, po prostu najzwyklejsza w świecie młoda kobieta. Było jednak w niej coś, co nigdy nie dawało jej spokoju i bardzo często potrafiło wprawić w zakłopotanie. Było to jej imię. Kilka liter wybranych przy narodzinach przez rodziców, którymi od teraz mieli nazywać ją wszyscy. Cały świat! Ale ona nigdy nie wiedziała jak chce, żeby do niej mówiono. Pełne brzmienie było zbyt oficjalne, z kolei zdrobnienie przywodziło na myśl malutką dziewczynkę z dwoma warkoczykami na głowie. Poza tym nigdy nie lubiła, jak ludzie przedstawiali się zdrobnieniami, ponieważ często brzmiało to po prostu głupio i żałośnie, więc sama również nie chciała tego robić.

Przez to wszystko jak ognia unikała wypowiadania swojego imienia do obcych osób – zdecydowanie bardziej wolała, gdy to ktoś ją przedstawiał. To nie było zobowiązujące. Wtedy to nie ona narzucała, jak powinno się do niej zwracać. Uff, kamień z serca.

Pewnego razu stwierdziła, że tak po prostu nie może być. Przecież będzie żyła z tym imieniem już do końca, nie może się go bać! Musi je polubić. Albo chociaż zaakceptować. Nawet, jeśli jest strasznie brzydkie i wielce niepraktyczne. Pomyślała, że może pójdzie drogą znaczeniową. Zawsze miała słabość do symboli, więc uznała, że to może być doby plan. Jak na złość, jej imię jest iście biblijne, a ona sama z Bogiem i kościołem miała niewiele wspólnego. Wojownik boży? Ugh! Co to w ogóle ma być? Sposób szukania znaczenia niestety nie dał oczekiwanych rezultatów. Co więcej, w każdym ze źródeł czytała, że jej imię jest tylko żeńskim odpowiednikiem męskiego. TYLKO ODPOWIEDNIKIEM! To było przegięcie, które jedynie pogorszyło całą sprawę. Nawet nie miała jakiegoś oryginalnego imienia, po prostu ktoś dodał odpowiednią końcówkę i już, po problemie.

Po takim incydencie, uznała, że nie jest w stanie polubić tego feralnego imienia za żadne skarby, więc całkowicie dała sobie spokój. Oczywiście wciąż unikała przedstawiania się i mówienia o sobie używając imienia. Nie podejmowała już więcej prób zaakceptowania tego, jak postanowili nazwać ją rodzice.

Jednak pewnego dnia wszystko się zmieniło. Nagle, za sprawą jednej rozmowy z tatą. Podeszła do niego w kuchni, gdy tamten robił obiad i zapytała wprost: „dlaczego nazwaliście mnie z mamą akurat tak? Kto w ogóle wpadł na taki pomysł?!”. Odpowiedział jej prosto. Tak prosto, że trafił w sam środek jej serca, gdzie nagle coś się zmieniło.

– Ja wybrałem Twoje imię. Na cześć najlepszego strzelca w historii Argentyny.

BUM. Miał ją całkowicie. Z racji swojej pasji do piłki nożnej, która dzielnie rozwijała się w niej od dobrych kilku lat, nagle uznała, że to musi być przeznaczenie. To imię nie mogło być przypadkowe! Wszystko to było zapisane gdzieś w gwiazdach, nie mogło stać się inaczej. Nagle miała jasność – jej wielka pasja wręcz zapisana była w jej imieniu. Przez tyle lat nienawidziła imienia, które powinna nosić z dumą! Nagle dotarło do niej coś, czego nie mogła w siebie nawet wmusić mimo ogromnych chęci.

W tej jednej chwili polubiła swoje imię. Już nie przeszkadzało jej, jak mówią do niej inni. Sama też przestała bać się przedstawiać nowo poznawanym osobom. Z biegiem czasu uznała nawet, że jej imię jest niezwykle kobiece, a fakt, że to tylko żeński odpowiednik, nie może tego zmienić. Niemal każda forma stała się dla niej akceptowalna. Po prostu czuła się dobrze wraz ze swoim imieniem. Zaczęła tworzyć z nim idealną całość i teraz za nic w świecie by go nie zmieniła.

Wiecie jak nazywał się ten piłkarz, który wszystko zmienił?

Gabriel Batistuta.

Miłego dnia,
Wasza Gabriela, Gabrysia, Gabi, Gaba.
Jak chcecie. :)
  • Możemy podać sobie ręce, tez nienawidziłam swojego imienia w dzieciństwie ;) Też szukałam różnych metod, które pomogłyby mi je polubić. W końcu jakoś samo się stało – chociaż nie lubię jak mówi się do mnie Dagmara. Wolę Daga, Dagi, Dagix, już nawet socjopatka :P Dagmara według mnie ma zły wydźwięk, negatywny, surowy;) a ja nie chcę być tak postrzegana ;).

    Moje imię zostało mi nadane dzięki książce: „Dag, córka Kasi” która uwielbiała moja mama ;)

  • A ja niezbyt lubiłam swoje imię: Patrycja. Nie znałam żadnej dorosłej imienniczki, przez co imię moje wydawało mi się strasznie dziecinne. Dopiero w liceum je doceniłam, kiedy to w klasie miałam 3 Anny, 3 Magdaleny i 2 Aleksandry, a ja byłam jedyna :)

  • Świetna historia :) Chwyta za serducho! Dla otuchy napiszę Ci, że ja w dzieciństwie chciałem mieć na imię Robert i byłem święcie przekonany, że rodzice dali mi imię za karę. Autentycznie :D Pozdrawiam serdecznie!

    • Jeszcze nawet nie zdążyłeś rozbić pierwszego wazonu ani rozsypać cukru na całą kuchnię, a tu już takie kary od rodziców, no ładnie! :D

  • Cezary | www.cezior.pl

    Super napisane:D Na początku zastanawiałem się nad tym jakie to może być imię ale nie spodziewałbym się takiego normalnego:D

  • Twoje imię jest piękne, więc nie ma co się nad tym dłużej zastanawiać. Dobrze wiedzieć, że nie tylko można zwracać się do Ciebie imieniem, ale też zdrobnieniami :)

  • Przez cały tekst zastanawiałam się co to za imię i spodziewałam się jakiegoś naprawdę brzydkiego, a tu taka niespodzianka :) Masz bardzo ładne imię, które bardzo dobrze mi się kojarzy :)

  • Chyba każdy z nas to kiedyś przechodził. Niechęć do swojego imienia. :D Ja do swojego też nie mogłam się długo przyzwyczaić, bo Milena, no ludzie kochani co to za imię :D zawsze chciałam mieć na imię Dominika :D nie wiem dlaczego i skąd takie zamiłowanie do tego imienia, ale zawsze się chce to czego się nie ma! :D Twoje imię jest piękne. <3 Zdrobnień też nie lubię bo czuję się wtedy jak dziewczynka latek kilka ;) Ale już się zaprzyjaźniłam z nim w końcu co innego mi pozostało ;)

  • Z tymi imionami to tak chyba już jest. Moje mi się nie podobało przez bardzo długi czas.Aż w końcu przyszedł moment, że dotarło do mnie, że po prostu go nie zmienie. To nie jest jakaś Kunegunda czy Żygosława, żeby aż tak się przejmować :P

  • Też do niedawna szarpałam się z czymś, co jest częścią mnie i dopiero, kiedy przestałam i postanowiłam obrócić to w atut, wszystkie elementy układanki wskoczyły na swoje miejsce. Bardzo cieszę się, że trafiłam na Twój tekst, wydał mi się wręcz bajkowy. Takie lubię. :)

    W Siewcy wiatru Kossakowskiej, mojej ulubionej powieści, archanioł Gabriel jest nazywany również imieniem, które nadały mu dżinny – Dżibril. :)

  • A ja w dzieciństwie bardzo nie lubiłam swojego imienia Katarzyna. U mnie w szkole co trzecia dziewczyna to była właśnie Kaśka. A teraz z biegiem lat je polubiłam ;)

  • Pierwsze skojarzenie, jakie mam z Twoim imieniem to postać z mojej ukochanej serii książek, „Jeżycjady” Musierowicz. Gabriela Borejko to postać o wielkim sercu, przyjacielska :)
    Z poszukiwaniem znaczenia imienia różnie bywa…moje po łacinie oznacza na przykład brak kończyn xD

  • Gabriela?! Przecież to normalne, ładne imię :D Ja o mały włos nie zostałam Bernadettą! :v

  • No co Ty? Imię Gabriela jest przepiękne! Chciałabym nazwać tak kiedyś swoją córkę, ale mamy już w bliskiej rodzinie dwie Gabrysie. Ja przez długi czas nie lubiłam oficjalnej wersji mojego imienia, denerwowało mnie gdy ktoś zwracał się do mnie „Izabela”, a nie daj Boże gdy to było połączone z wypowiedzią w oficjalnym tonie, np. „Izabela, proszę Cię bądź tak uprzejma i powiedz nam….”. Wszędzie przedstawiam się jako Iza, już tak się przyzwyczaiłam, jest mi tak wygodniej. Ale Izabelą zaakceptowałam podczas studiów i jednak podoba mi się to imię.

  • Gabriela to bardzo ładne imię, ja miałam być Wojtkiem :P

CZEŚĆ!
Studiuję polonistykę, piję dużo książek, czytam jeszcze więcej kawy i czasami trochę miesza mi się od tego w głowie. :)
Najpopularniejsze
Facebook
Wyzwanie czytelnicze
Obserwuj mnie na Instagramie

@gabriela.deda